eNews lipiec 2019

Pozdrowienia z Pittsburgha! Lato w naszej części globu zaczęło się na dobre i razem z Joe spędzamy więcej czasu na świeżym powietrzu. Przez ostatnie lata wiele nowych przyjaźni zawiązało się między przyjaciółmi Elżbiety na całym świecie. Mniej więcej 18 miesięcy temu otrzymaliśmy list od France Roseau, która mieszka niedaleko obecnego miejsca pochówku Elżbiety. Wymieniliśmy kilka maili i ostatecznie spotkaliśmy się osobiście w październiku 2017 roku. Zaraz na pierwszym spotkaniu, przy grobie Elżbiety, Joe i ja zdaliśmy sobie sprawę jak niewiele potrafiliśmy powiedzieć po francusku. Mieliśmy dużo szczęścia, że dwoje dorosłych dzieci France (bardzo dobrze mówiących po angielsku) dołączyło do nas na obiad. To był początek pięknej przyjaźni kontynuowanej listownie i telefonicznie. Poprosiliśmy France o napisanie refleksji na lato.

Razem z Joe zamierzamy spędzić wakacyjny urlop z naszymi rodzinami w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Z tego powodu robimy przerwę na sierpień i wrzesień w publikacji comiesięcznej refleksji. Będziemy w tym czasie nadal odpowiadać na maile i zbierać intencje modlitewne, ale chcemy dać sobie i naszym wspaniałym tłumaczom (Isabelle, Giulia, Jose, Denisse i Anna) zasłużony odpoczynek. Wierzymy, że Elżbieta i Feliks wysoko cenili czas z dala od pędzącego świata. Wrócimy z refleksją na urodziny Elżbiety, w czwartek 3 października.

Lipiec 2019

Zaczęło się lato, a razem z nim wakacje, zasłużony odpoczynek oraz okazja do spotkań w gronie rodzinnym lub zawarcia nowych znajomości. Niektóre ze spotkanych osób wydadzą nam się bliskie – poprzez wiarę, poglądy, miłość… Inne, wręcz przeciwnie, dalekie – i nam, i Kościołowi. Z tego punktu widzenia, kilka myśli Elżbiety przykuwa moją uwagę:

W Zeszycie postanowień*, na stronie 115: „Okażmy odrobinę wyrozumiałości (…) wobec przedziwnej powierzchowności w sposobie myślenia tylu ludzi (…) Starajmy się mówić ich językiem (…) Czyż Bóg nie tak działa względem nas?”

I na stronie 223: „Niekoniecznie dusze, które z pozoru są najbardziej zniszczone, są najmniej wrażliwe na działanie Bożego Słowa. Wystarczy iskra, by z uschłego drzewa rozniecił się wielki płomień.”

Spróbujmy w czasie tych letnich miesięcy być dla innych tym małym płomieniem w Bożych rękach.

Jaki jest na to najlepszy sposób? Naprowadza nas na niego myśl ze strony 225: w każdych okolicznościach trzeba nam się usunąć w cień, poprzez modlitwę, by pozostawić miejsce Bogu: „Mając Boga w sobie, z pewnością wykonujemy Jego dzieło, albo raczej On sam działa przez nas i lepiej od nas.” Czego życzę każdemu i każdej z nas na te letnie miesiące… Pięknych spotkań i dobrego odpoczynku Wam wszystkim!

(* cytaty pochodzą z francuskiej publikacji Cahier de résolutions)

*************

France Roseau (de GOUVELLO) urodziła się w Berlinie w rodzinie ośmiorga rodzeństwa, w której ojciec był oficerem. Po wielu przeprowadzkach między Francją i Niemcami rodzina osiedliła się w okolicach Paryża. Po 20 latach kariery w zawodzie inżyniera, obecnie jest nauczycielem fizyki i chemii w szkołach katolickich w regionie paryskim. Od 27 lat jest żoną Jean-Luc Roseau. Mają piątkę dzieci. Oboje związani są duchowo z opactwem benedyktyńskim Notre-Dame de Randol. To dzięki jednemu z tamtejszych zakonników France poznała życie Elżbiety poprzez lekturę książki Bernadette Chovelon. France mieszka w pobliżu obecnego miejsca pochówku Elżbiety; zamieściła na nim tabliczkę, by było bardziej widoczne i odwiedza je regularnie.

 

Prośby o modlitwę


Nadal otrzymujemy prośby o modlitwy i od czasu do czasu aktualizujemy stronę Prayer Requests. Jeśli chcielibyście dodać swoją intencję, napiszcie do nas na adres elcause.org@gmail.com.

 

Z modlitwą,


Jennifer i Joe MacNeil